Tabletki ellaOne bez recepty tylko do 23 lipca

Na mocy nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, od 23 lipca tabletki antykoncepcji awaryjnej EllaOne ponownie dostępne będą wyłącznie na receptę.

EllaOne to środek antykoncepcji awaryjnej, tzw. „dzień po”. Lek może być stosowany w sytuacji, gdy antykoncepcja innego typu nie zadziałała lub nie została zastosowana. Zażyta do 5 dni po stosunku zapobiega wystąpieniu owulacji lub ją hamuje, a co za tym idzie nie dopuszcza do zagnieżdżenia się połączonej komórki jajowej i plemnika w macicy, więc jako taka nie jest pigułką wczesnoporonną. Preparat jest najskuteczniejszy, jeśli zostanie zażyty do 24 godzin po stosunku. W związku z tym w 2015 roku Komisja Europejska zarekomendowała zniesienie recept na wypisywanie tego środka, by zwiększyć jego dostępność i skuteczność dla kobiet chcących go użyć. Kwestię dopuszczalności pigułki do wolnego obrotu pozostawiła jednak w gestii państw członkowskich Unii. 

Najpierw zgoda, potem zakaz

Wspomniana pigułka jest dostępna bez recepty w większości krajów europejskich, dlatego ówczesny rząd Platformy Obywatelskiej zadecydował, by w Polsce również została dopuszczona do wolnej sprzedaży, jednak pod warunkiem, że osoba kupująca lek ma co najmniej 15 lat. 

Sytuacja ta nie potrwała długo, ponieważ po zmianie władzy resort zdrowia przewodzony przez Konstantego Radziwiłła zapowiedział przywrócenie recept na ellaOne. W opinii ministra lek ten, podobnie jak wszystkie środki antykoncepcyjne dostępne w Polsce, powinien być przepisywany pod nadzorem lekarza przez wzgląd na dobro kobiet. Wśród dodatkowych argumentów wskazywano, ze od kiedy pigułka jest dostępna bez recepty, jej popularność zdecydowanie wzrosła, co zdaniem resortu ma świadczyć o jej nadużywaniu. 

W jednym z wywiadów dla Radia Zet minister Konstanty Radziwiłł zadeklarował wręcz, że gdyby pacjentka będąca ofiarą gwałtu zwróciła się do niego o przepisanie tabletki „dzień po”, nie zrobiłby tego ze względu na klauzulę sumienia. - To nie jest kwestia tego, czy uważam, czy ten preparat powinien być dostępny, czy nie, natomiast jeśli pan mnie pyta jako lekarza, nie przepisałbym, skorzystałbym z czegoś, co nazywa się klauzulą sumienia - stwierdził Konstanty Radziwiłł na antenie Radia ZET.

Choć pigułka jest stosowana od lat i świetnie przebadana, przeciwnicy wciąż przypisują jej działanie wczesnoporonne. Temu stwierdzeniu przeczą fakty medyczne, ponieważ od chwili ułatwienia dostępu do pigułek w Europie odnotowano ponad 500 przypadków ciąż, do których doszło pomimo zażycia ellaOne, co potwierdza, że nie ma ona działania wczesnoporonnego. 

Jakie zmiany wprowadza ustawa?

Wraz z przepisami dotyczącymi ellaOne w życie wchodzą także inne, regulujące odmienne kwestie związane z opieką zdrowotną. W ustawie ujęto finansowanie świadczeń o charakterze niestandardowym (chemioterapia i farmakoterapia) w szczególnej sytuacji zdrowotnej. Jego wprowadzenie ma również rozwiązać problem braku finansowania leków mających ratować zdrowie lub życie, które ze względu na niedostępność w Polsce, należy sprowadzać z zagranicy. W nowym projekcie znalazł się krytykowany przez posłów opozycji zapis mówiący, że decyzje o refundacji danego leku lub środka spożywczego specjalnego przeznaczenia żywieniowego mają być wydawane wyłącznie na 5 lat, a nie 2 lub 3, jak było wcześniej. Zdaniem Bartosza Arłukowicza ta decyzja może utrudnić negocjacje z firmami farmaceutycznymi.

Źródło: Medexpress


Podziel się: