Szczepionka przeciwko wirusowi Zika coraz bliżej

W związku z dalszym rozprzestrzenianiem się wirusa i rosnącą wiedzą o jego konsekwencjach, koncerny farmaceutyczne zapowiedziały prace nad szczepionką mającą chronić przez epidemią Zika. Ta sztuka prawdopodobnie udała się Amerykanom, którzy osiągnęli satysfakcjonujące wyniki w pierwszych testach na zwierzętach.

Wirus Zika jest szczególnie niebezpieczny dla kobiet w ciąży, ponieważ może wywoływać małogłowie u ich dzieci. W związku z tym ośrodki badawcze skupiły się na opracowaniu antidotum, które mogłoby być bezpieczne właśnie dla nich.

Amerykanie stworzyli skuteczną szczepionkę

Z najnowszych informacji wynika, że najbliżsi opracowania leku są Amerykanie. Czasopismo „Nature” opublikowało efekty wspólnej pracy naukowców z Walter Reed Army Institute of Research, Beth Israel Deaconess Medical Center oraz Harvard Medical School. Badacze opracowali dwie różne szczepionki – bazującą na nieaktywnych wirusach oraz fragmentach jego materiału genetycznego.

Pierwsze testy preparatów prowadzone na myszach dały bardzo dobre rezultaty. Części zwierząt podano szczepionkę, natomiast grupę kontrolną pozostawiono bez ochrony, a następnie wszystkie myszy wystawiono na działanie wirusa. U tych, które były zaszczepione, udało się wypracować odporność, natomiast w grupie kontrolnej zachorowały wszystkie zwierzęta.

Czy lek sprawdzi się u ciężarnych?

Dopiero dalsze testy kliniczne pozwolą stwierdzić, czy szczepionka zadziała podobnie w przypadku ludzi. Już teraz badacze podejrzewają jednak, że większą skuteczność w walce z wirusem wykazywać będzie lek zawierający całe, nieaktywne wirusy, głównie ze względu na fakt, że wiedza na temat szczepionek tego typu jest większa.

Ponieważ Zika najbardziej zagraża kobietom w ciąży, konieczne będzie również stwierdzenie, czy preparat jet bezpieczny i nie grozi przeniknięciem wirusa do organizmu płodu. Te i inne wątpliwości mogą zostać rozwiane już za kilka miesięcy, gdy rozpoczną się testy z udziałem ludzi. Jeśli wypadną pomyślnie, na wprowadzenie leku na rynek trzeba będzie czekać około dwóch lat.

Czym jest Zika?

Wirus został odkryty w 1947 w lesie w Ugandzie, od którego wziął nazwę, a jego pojawienie się jest wiązane z zamieszkującymi go makakami. Zika jest „krewniakiem” wirusów wywołujących gorączkę denga i gorączkę Zachodniego Nilu, ale przebieg choroby, którą wywołuje, jest znacznie łagodniejszy. Jakiekolwiek symptomy występują u zaledwie jednej na 5 zarażonych osób, a gorączka i bóle zazwyczaj trwają nie dłużej niż tydzień. Bezpośrednim źródłem zakażenia są przenoszące gorączkę komary, a już zarażeni prawdopodobnie mogą przekazywać ją dalej drogą płciową. W skrajnych przypadkach wirus Zika może prowadzić do paraliżu lub zespołu Guilliaina-Barrego również związanego z paraliżem.

Wirus przez długi czas nie wydostawał się poza Afrykę, później trafił do państw w rejonie Pacyfiku, a także do Pakistanu i Kambodży. W 2014 roku jego obecność stwierdzono w Ameryce Południowej, poza Brazylią również w Kolumbii, Chile, Wenezueli, Paragwaju, na Salwadorze, w Gwatemali oraz w Meksyku. Naukowcy podejrzewają, że wirus przebył Ocean Spokojny razem z kibicami udającymi się na Mistrzostwa w Piłce Nożnej w  Brazylii, które odbyły się w 2014 roku.

Wirus wywołuje małogłowie

Naukowcy z Amerykańskiego Centrum ds. Kontroli i Prewencji Chorób potwierdzili ponad wszelką wątpliwość, że wirus Zika jest przyczyną mikrocefalii u niemowląt. Zdaniem dyrektora Centrum Toma Friedena, to pierwsza potwierdzona sytuacja, w której ukąszenie komara może wywołać tak poważne wady rozwojowe płodu.

Wyniki badań naukowców zostały opublikowane w piśmie New England Journal of Medicine i jednoznacznie potwierdzają związek między wirusem Zika a mikrocefalią. Zdaniem badaczy ten fakt można uznać za punkt zwrotny w epidemii, która systematycznie się rozszerza. Od lata 2015 roku wirus Zika dotarł do 30 państw świata, najmocniej dotykając zwłaszcza Amerykę Południową oraz jego siedlisko, Brazylię, gdzie jak dotąd potwierdzono 1,5 mln zakażeń.

Zagrożenie wciąż jest duże

Jeśli władze Brazylii nie zaradzą sytuacji, potencjalnie konsekwencje mogą być groźne. Już w tym roku w Brazylii odbędą się letnie Igrzyska Olimpijskie, na których pojawią się sportowcy i kibice z całego świata.

Osoby wybierające się do Ameryki Południowej muszą pamiętać o środkach ostrożności zalecanych przez Główny Inspektorat Sanitarny. Podróżni powinni mieć ze sobą środki odstraszające komary i stosować je regularnie, zwłaszcza w warunkach zwiększonej wilgotności, nosić odzież zasłaniającą ciało i wybierać miejsca noclegowe z oknami i drzwiami wyposażonymi w moskitiery lub siatki na owady.

Źródła: Medexpress, Gazeta Wyborcza, PAP

 

 

 

 

 


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus