Barszcz Sosnowskiego powraca do Polski

W Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich zmarła 67 letnia kobieta, która trafiła do szpitala kilka dni po tym jak podczas prac ogrodowych została poparzona barszczem Sosnowskiego.

Kobieta, która uległa poparzeniu, została przewieziona do Siemianowic Śląskich z Jeleniej Góry, gdzie zmarła z powodu niewydolności wielonarządowej będącej wynikiem choroby oparzeniowej. W momencie zgłoszenia się do szpitala jej stan był dobry a poparzeniu barszczem uległo zaledwie 5 % powierzchni ciała.

Barszcz Sosnowskiego sprowadzono do Polski w latach 50., kiedy to ZSRR uznał go za pożyteczną pastewną roślinę. Dziś potocznie nazywa się go „Zemstą Stalina” a jego hodowla jest nielegalna.

Nie musi dojść do bezpośredniego kontaktu rośliny ze skórą. Wystarczy skwar i spocona skóra, żeby opary rośliny dokonały przykrych dla zdrowia zmian. Miejsce poparzenia barszczem należy szybko przemyć czystą wodą, nie wystawiać na słońce przynajmniej przez dwie doby i najlepiej udać się do lekarza. W przypadku poparzenia twarzy lub większej powierzchni ciała może dojść nawet do wstrząsu, więc nie należy tego bagatelizować. Skutki poparzenia barszczem w pierwszej fazie mogą przypominać oparzenia pokrzywą.

Źródło: tvn24.pl


Podziel się:


Wasze komentarze


Informacje / opinie publikowane w komentarzach stanowią subiektywną ocenę użytkownika i nie mogą być traktowane jako porada dotycząca leczenia / stosowania leków . W przypadku wątpliwości prosimy o konsultacje z Farmaceutą Dbam o Zdrowie.

komentarze wspierane przez Disqus