Kategorie tematyczne
Gdańsk walczy z otyłością dzieci
2012-02-01 Źródło: www.naukawpolsce.pap.plOkoło 26 tysięcy dzieci z ponad stu szkół w Gdańsku zostanie przebadanych w ramach programu zdrowotnego pozwalającego na wczesne wykrycie chorób cywilizacyjnych. W Gdańsku ok. 15-20 procent najmłodszych mieszkańców ma nadwagę i otyłość.
Program „6-10-14” (od wieku badanych dzieci) realizowany jest od września 2011 r. przez Uniwersyteckie Centrum Kliniczne (UCK) i Ośrodek Promocji Zdrowia i Sprawności Dziecka. Miasto przeznaczyło na niego 3 mln zł.
Koordynator Programu, dr Michał Brzeziński poinformował w środę podczas konferencji prasowej, że od września 2011 r. zbadano około 3 tysięcy dzieci. U około 140 z nich stwierdzono nadwagę i zostały one objęte rocznym programem opieki specjalistycznej. „Dzieci i ich rodzice korzystają w tym czasie z porad lekarza, dietetyka, psychologa i specjalisty aktywności fizycznej, z którymi spotykają się co najmniej raz na trzy miesiące” – wyjaśnił.
Jak powiedział, po roku dziecko przestaje być pod opieką specjalistów, ale ma możliwość kontaktu i konsultacji przez telefon lub internet. Każdy z rodziców jest także zapraszany na sześciogodzinny kurs dotyczący żywienia oraz rozbudzania potrzeby aktywności fizycznej u dzieci.
Program realizowany jest także w szkołach podstawowych i gimnazjach. Chodzi m.in. o zmiany asortymentu proponowanego w szkolnych sklepikach i usunięcie z placówek maszyn z niezdrową żywnością.
Według prof. Małgorzaty Myśliwiec, ordynator oddziału Diabetologii Dziecięcej UCK, w ostatnich 6-7 latach "dramatycznie" wzrosła liczba dzieci cierpiących na cukrzycę. Dodała, że jeszcze kilka lat temu Polska nie była wymieniana wśród krajów mających najwięcej dzieci z nadwagą, teraz należy do czołówki.
Myśliwiec powiedziała, że jeśli dziecko ma nadwagę lub otyłość w wieku 6 lat, to ma 25 procent szansy na nadwagę jako osoba dorosła; jeżeli ma otyłość i nadwagę w okresie dojrzewania, to ma prawie 80 procent szans na to, że w wieku dorosłym też będzie miało nieprawidłową wagę.
„To nie jest wina dziecka. To my, dorośli stworzyliśmy im takie warunki; cieszymy się, że mamy wyższy status społeczny, ale popełniamy pewne błędy, a dziecko rośnie i rozwija się według ścieżek, które mu pokazują rodzice. Teraz więc musimy nauczyć rodziców, nauczycieli, jak prawidłowo się odżywiać się i dozować ruch, którego mamy coraz mniej” – podkreśliła prof. Myśliwiec.
Wiceprezydent Gdańska Ewa Kamińska zwróciła uwagę, że przyczyną problemu jest też zlikwidowanie tzw. medycyny szkolnej. „Powstała luka, a my podjęliśmy próbę jej wypełnienia” - dodała.
źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Twój koszyk Przechowalnia
Nasi Farmaceuci polecają
Aktualności
Serce wyhodowane ze skóry Spożywanie czerwonego mięsa może spowolnić Twój mózg! "Bezpieczna dawka alkoholu" nie istnieje! Rak częściej dotyka osoby chrapiące Zaburzenia erekcji, a choroby serca Propolis spowalnia raka prostaty Europejski Dzień Walki z Otyłością Spożywanie ryb może zmniejszyć ryzyko raka Ludzie preferują lewy profil twarzy














