Kategorie tematyczne
Mniej cesarskich cięć
2011-11-29 Źródło: www.naukawpolsce.pap.plBlisko dziesięciokrotnie zmniejszyła się w ostatnich latach liczba cesarskich cięć, dokonywanych z powodu krótkowzroczności pacjentki – wynika z danych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG).
„Na ponad 140 tys. wykonywanych w Polsce rocznie cesarskich cięć, jeszcze kilka lat temu ok. 5 tys. wiązało się z krótkowzrocznością. Dziś, gdy badania potwierdziły, że taka wada nie jest wskazaniem do tego zabiegu, liczba ta spadła do kilkuset rocznie” – powiedział PAP prezes PTG, szef tyskiej kliniki ginekologii i położnictwa Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Ryszard Poręba.
Profesor przypomniał, że jeszcze klika lat temu przeważającą część rodzących kobiet z dużą krótkowzrocznością kierowano na cesarskie cięcie w obawie, że przy porodzie naturalnym w czasie skurczów może dojść do pogłębienia wady wzroku. Nie potwierdziły tego jednak badania – w Polsce przełomem w tym zakresie były ustalenia naukowców ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, m.in. prof. Wandy Romaniuk i prof. Poręby.
W efekcie Polskie Towarzystwo Ginekologiczne wydało rekomendację, zgodnie z którą wskazaniem do cesarskiego cięcia są jedynie zmiany zwyrodnieniowe na siatkówce oka – odwarstwienie siatkówki i zaawansowane retinopatie. Nie istnieją natomiast bezwzględne okulistyczne wskazania do cesarskiego cięcia w krótkowzroczności, ani po operacji odwarstwienia siatkówki.
W ocenie prof. Poręby, ostatnie lata, kiedy niemal zrezygnowano z wykonywania cesarskich cięć z powodu krótkowzroczności, nie tylko wykazały prawidłowość badań w tym zakresie, ale także potwierdziły praktyczną skuteczność rekomendacji wydawanych przez PTG – choć ich stosowanie nie jest obowiązkowe, cieszą się dużym prestiżem w środowisku ginekologów.
„To jeden z przykładów, jak dzięki - czasem długotrwałym – badaniom zmieniamy praktyki i standardy stosowane czasem od bardzo wielu lat. To również przejaw ciągłego postępu w tej dziedzinie medycyny” – wskazał profesor.
Polskie Towarzystwo Ginekologiczne od lat przekonuje, że poród naturalny jest najbezpieczniejszy dla matki i dziecka. Przed trzema laty Towarzystwo wydało rekomendacje zawierające wskazania do cesarskiego cięcia, sprzeciwiając się wykonywaniu cesarskiego cięcia „na życzenie” pacjentek, które boją się uciążliwości związanych z porodem naturalnym.[...]
Ginekolodzy podkreślają, że w polskich klinikach położniczych dostępnych jest coraz więcej środków i metod, łagodzących uciążliwości porodu naturalnego. Kilka ośrodków – m.in. klinika w Tychach - rozpoczęło stosowanie gazu rozweselającego, jako alternatywy dla tradycyjnych metod znieczulenia. Używa się go, gdy pacjentka odczuwa silne bóle porodowe. W wielu szpitalach jest dostępny – choć na razie tylko komercyjnie – żel położniczy, redukujący ból i ryzyko uszkodzenia krocza przy porodzie.
Pacjentki, które trafiają na oddział kliniczny ginekologii i położnictwa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 1 w Tychach, mogą także korzystać z innych możliwości - porodów w wodzie czy porodów na kole porodowym. To ostatnie to metalowe obręcze z zawieszonym na nich rodzajem hamaka. Urządzenie ma zapewnić powrót do naturalnej pozycji podczas porodu; umożliwia rodzącej przyjęcie w jego trakcie dowolnej pozycji.
Rocznie w szpitalu w Tychach rodzi się około dwóch tysięcy dzieci. Klinika kierowana przez prof. Porębę zaliczana jest do najbardziej renomowanych ośrodków tego typu w Polsce.
źródło: www.naukawpolsce.pap.pl
Twój koszyk Przechowalnia
Nasi Farmaceuci polecają
Aktualności
Serce wyhodowane ze skóry Spożywanie czerwonego mięsa może spowolnić Twój mózg! "Bezpieczna dawka alkoholu" nie istnieje! Rak częściej dotyka osoby chrapiące Zaburzenia erekcji, a choroby serca Propolis spowalnia raka prostaty Europejski Dzień Walki z Otyłością Spożywanie ryb może zmniejszyć ryzyko raka Ludzie preferują lewy profil twarzy














