Kategorie tematyczne
Grozi nam epidemia gruźlicy?
2009-05-21 Źródło: Polska Dziennik BałtyckiLekarze z Pomorza alarmują - nie ma czym leczyć chorych na gruźlicę.
Z aptek i hurtowni zniknął podstawowy lek na tę chorobę. Prawie niedostępne są potrzebne do tej terapii antybiotyki. Pomorskim szpitalom kończą się zapasy leków przeciwgruźliczych. Już zabrakło ich w ACK, kłopoty zgłaszają też m.in. szpitale w Wejherowie i Prabutach.
Zdaniem Tadeusza Jędrzejczyka, zastępcy dyrektora pomorskiego NFZ, resort zdrowia zapewne upora się z tym problemem, ale nie wcześniej niż na początku lipca. Na razie jedynym sposobem zdobycia leku na gruźlicę jest tzw. import docelowy. Procedura ta jest dla chorych na gruźlicę - często ubogich i bezdomnych - zbyt skomplikowana. Najczęściej więc w ogóle z leczenia rezygnują lub je przerywają. A to grozi, że prątki staną się lekooporne. I chorzy zaczną zarażać coraz więcej osób...
Lek, którego brak, może wywołać tak groźne skutki, to chemioterapeutyk, od którego zaczyna się leczenie gruźlicy. Na początku tego roku jedyny wytwórca tego leku w Polsce, zaprzestał jego produkcji.
Zdaniem prof. Marka Słonimskiego, wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie chorób płuc na Pomorzu - o tym, że tak się stanie, wiadomo było od dawna. Firma nie złożyła bowiem dokumentów do tzw. harmonizacji, czyli ponownej rejestracji leku, zgodnie z wymogami Unii Europejskiej.
Twój koszyk Przechowalnia
Aktualności
Pracujesz po godzinach? Zobacz co ci grozi Wiedza medyczna kontra przepisy - trwa spór Kobieta w ciąży nie tyje, ale przybiera na wadze Gimnastyka mózgu powstrzyma chorobę? Komu trudniej jest rzucić palenie? PESEL zamiast RMUA Cytologia może uratować życie Przeciwnowotworowa yerba mate Kobiety mniej odporne na ból














